piątek, 30 listopada 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #28

sorki że tak żadko, ale nie mam ochoty narazie pisać . :)  więc nie spodziewajcie się rozdziałów.

*

Nie ma to jak ciągle usługiwać Niallowi, temu żarłokowi gdyż ma złamaną noge.
Chciałabym wrócić do Londynu i mieć trochę czasu dla siebie.
Postanowiłam zrobić ciasto.
Spaliło się.
Już wiem że kucharzem nie zostane.

Następnego dnia  wychodzimy z naszych sypialni.
Nikogo niema, myśleliśmy że poszli na próbę.
Nie poszli.
Bo Harry został.

- ej idziecie dzisiaj ? - zapytał.
- a gdzie niby ? - zapytałam.
- a zobaczycie.. - odpowiedział złowrogim zwrokiem.
- a ta łamaga Niall.. ? - powiedziała Kasia.
- oj tam, nie przejmujcie się nim tylko chodźcie...
- no dobra - odpowiedziałam.
Ciekawiło mnie gdzie mamy iść.
Harry kazał nam się iść już przygotowywać i mamy się ładnie ubrać.
Po przygotowaniach, poszłyśmy z nim.

Zawiózł nas do jakiegoś lokalu.
Wchodzimy a tam niespodzianka przygotowana przez chłopaków i..
 i Nialler bez gipsu ..
- łamago gdzie masz gips ? - zaśmiałam się..
- to była tylko taka zgrywa żeby was tu ściągnąć żebyście przyjechały.. - tłumaczył.
- niall idioto ..- walneła Kasia.
- też was kocham siostrzyczki . ♥ - i nas mocno przytulił.

- no to zaczynamy imprezke  ? - zapytał Liam.
- no ba. - krzykneła Kasia i wskoczyła Liamowi na barana..
Liam biegał z nią na plecach bo całym lokalu.
Aż się przewrócił.
Tak się śmiali że prawie ze śmiechu sikali, a my razem z nimi.

To był wspaniały czas.
No ale wszystko co dobre się kończy.
Wróciliśmy do ich apartamentu.

- i jak ci się podobało ? - szepnął mi Louis do ucha..
- było zarąbiście, ale teraz jesteś tylko mój . - szepnełam.

- a no wiem.. - powiedział i pocałował.


*

sorki że takie krótkie.


2 komentarze:

  1. NO i odrazy przypomniałam sobie jak na muzyce Julka biegła ze mną na barana i się wywaliłyśmy na orzełka.! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. No i przeczytałam 18 rozdziałów jednego dnia .;D
    a teraz trzeba cie skłonić do kolejnego rozdziału .;))

    OdpowiedzUsuń