Jesteś tutaj 1 raz ?
Przeczytaj najpierw rozdział 1 -
http://nikola-writes.blogspot.com/2012/11/otwarcie.html
*
- Jej... naprawde ? - zatkało ciebie z wrażenia.
- No tak.. - powiedział Louis.
- Jak miło ..
Louis się uśmiechnął nie swojo , jakby zrozumiał że powiedział to w złym momencie..
- Wiesz muszę już iść .. - powiedział.
Louis wyszedł z kawiarni , próbowałaś biec za nim, ale postanowiłaś że jednak nie.
Dziwne .. - pomyślałaś.
Wchodzisz do domu , a tam Niall śpi na kanapie trzymając w ramionach małą Grecy.
- O jaak słodko.. - wymruczyłaś pod nosem.
Zaniosłaś małą Grecy do łóżeczka i obudziłaś Nialla.
- Niall wstawaj śpiochu !! - krzyknełaś.
- coo ? jaki tort ? - powiedział nieprzytomny Niall.
Wybuchłaś śmiechem.
- oo . to ty . ;) - Niall ucieszył się na twój widok.
- Wiesz muszę Ci coś powiedzieć - westchnełaś.
-No mów ..
- Bo Louis powiedział że jak pierwszy raz spojrzał w moje oczy to oniemiał z wrażenia i jak do niego mówię to wymięka ... - powiedziałaś.
- nie dziwie mu się . Oczy masz piękne. - powiedział Niall. i pocałował cię.
Szybko przerwałaś ten pocałunek.
- Niall .. - powiedziałaś .
- Przepraszam . - powiedział.
- Ja chyba zaczynam coś czuć do Louisa ...
- Powiedz mu to . Teraz Lou gnębi nieodwzajemnione uczucie. Przynajmiej tak myśli. - powiedział Niall.
- Skąd wiesz ? - zapytalaś.
- Dzwonił do mnie. Jak wracał z randki z toba. - powiedział.
- Jeju . ja już niewiem co robić, obiecałam sobie że już nie będe się pakować w nowe związki. -powiedziałaś.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze - powiedział Niall i Cię przytulił.
Będe leciał - powiedział.
- Cześć - powiedziałaś i odprowadziłaś go do drzwi.
*
Następnego dnia odbierasz telefon od Louisa.
- Cześć tu Louis, chciałem Ci powiedzieć że cię przepraszam za tamte słowa co powiedziałem wczoraj. Poprostu nigdy nie miałem powodzenia u dziewczyn może dlatego że szybko im wyznaje uczucia. Ale ja myślę że ty jesteś taka inna. Zależy mi na tobie bardziej niż na wszystkich dziewczynach z którymi się spotykałem. Niewiem jak to przyjmiesz, ale chcę żebyś wiedziała. - powiedział.
- Louis ja.. - chciałaś dokączyć , ale Louis się rozłączył, jakby miał oczekiwać najgorszych słów jakie kiedykolwiek miał usłyszeć.
Wysłałaś do Nialla sms'a żeby jak najszybciej przyszedł do ciebie. Zajeło mu to około 20 minut. A nie mieszkał dość daleko, jego wytłumaczeniem było że właśnie jadł kolację.
Poprosiłaś żeby popilnował Grecy , i podał ci adres Louisa, musisz z nim pogadać w 4 oczy.
Podał Ci adres , ubrałaś się.
- powodzenia. - powiedział Niall. po tych słowach wyszłaś.
Doszłaś do domu Louisa.
pukasz.
Otwiera Ci jakaś piękna dama.
- Kim pani jest ? - zapytałaś.
- Jestem mamą Louisa, ty pewnie do niego prawda ?
- tak. - odpowiedziałaś z ulgą.
Weszłaś do środka.
- Nikola ? co ty tu robisz? - zapytał zdziwiony.
- Musimy pogadać. - powiedziałaś
- To może ja wam zrobię kanapki i coś do picia. - odezwała się mama Lou.
Usiedliście na kanapie.
- To o czym chciałaś pogadać ? - zapytał Louis.
- O twoim dzisiejszym telefonie. - odpowiedziałaś.
- Słuchaj , jeśli do mnie nic nie czujesz , zrozumiem. Przyzwyczaiłem się do tego że często to słyszę. - powiedział Louis.
- właśnie o to chodzi że jest przeciwnie. Niewiem dlaczego , ale od tych słów, które mi powiedziałeś w kawiarni, myślę o tobie bez przerwy. - powiedziałaś.
Louis wtopił swoje wargi w twoje usta. Lecz niestety nie na długo, mama Louis'a przyniosła kanapki.
- ahh , ta mama. - powiedział Louis.
jakie ffajne .
OdpowiedzUsuń