Liam i Louis nic nie robili z tym że w gazetach huczało że oni są razem z tą stylistke, najwyraźniej im się podobało.
- musimy poważnie porozmawiać Louis .. - powiedział , wziełam go za ręke i poszłam z nim do naszej sypialni.
Usiadłam na łóżku i powiedziałam.
- przyznaj, zakochaliście się w niej.. - powiedziałam ze łzami w oczach.
- ale w kim ? - zapytało niewiniątko.
- no w tej waszej stylistce..
Przez chwile milczał a potem wybuchł.
- tak, niewiem co się ze mną dzieje, poprostu się w niej zakochaliśmy..
- wyjdź !!! - krzyknełam.
Wyszedł..
Rzuciłam się na łóżko i zaczełam płakać, moją białą poduszke zaplamiłam czarnym tuszem..
Zeszłam na dół cała rozmazana zastałam Kasie.
Ona też płakała.
- co teraz ?- zapytała szlochając.
- niewiem.. - usiadłam koło niej, przytuliłam ją, rozmyślałyśmy co dalej, ja w sumie bym musiała dać Louisowi 3 szanse.
Przerastało mnie to wszystko.
W jeden dzień, jedna dziewczyna zabrała nam naszą jedną miłość.
Kazałyśmy się im wyprowadzić.
Czasami przychodził tylko Niall zobaczyć jak się trzymamy, jego przyjaźń z Louisem i Liam prawie się rozpadła gdy się dowiedział jak nas zranili.
Minął już tydzień, nawet nie próbowali nas odzyskać.
Najwyraźniej to już był koniec tej "szczęśliwej opowieści"
Wylałyśmy na nich tyle łez radośći, a teraz nadszedł czas na łzy smutku..
Chciałabym cofnąć czas do tego momentu gdy go jeszcze nie znałam.
Chociaż wtedy byśmy z kaśką nadal piły i imprezowały.
Niewiedziałam właśnie czy żałować a może się cieszyć bo tak to miało się właśnie skonczyć ? .
* z perspektywy Kasi *
Miałam wszystkiego dość, położyłam się na łóżku, nałożyłam słuchawki, włączyłam muzyke jak najgłośniej i nagle , to wyglądało jakbym miała przed oczami moje całe życie, wszystkie popełnione błędy które chciałabym cofnąć, chciałabym podjąć inne decyzje, np. usunąć ciąże, ale już jest za późno, wychowam to dziecko jak należy i tak żeby nigdy nie miał prawa ranić kobiety, jest mi tak przykro.. nie wiem jak dalej żyć, w końcu doszłam do wniosku że dam radę bo jestem silna. Mam Nikolę, Nialla, może nie zawsze mnie wspierają ale są przy mnie. Znajduję resztki nadzieji , ocieram łzy i jestem gotowa dalej żyć może i będzie ciężko ale dam radę.
Chciałam jeszcze przez chwile użalać się nad sobą ale Josh sie obudził trzeba było go nakarmić i przewinąć.
Zrobiłam, to co miałam zrobić wsadziłam go w chodak i usiadłam na kanapie.
Wziełam telefon w ręke, chciałam wykasować jego numer..
lecz pomyślałam.
- nie.. jeszcze za wcześnie aby wymazać go z mojego życia. "
* z perpektywy Nikoli *
Mężczyzna który powie ci że jesteś piękna zamiast palnąć ' niezła z ciebie dupa ' , mężczyzna który tanią obmacywanke na przystanku autobusowym zamieni w objęcie Cię swoimi ramionami tylko po to aby ten moment sprawiał że poczujesz się bezpieczna jak kilkuletnia dziewczyna w objęciach ojca.. mężczyzna który zobaczy gdy trzęsiesz się z życia elokwentnie odda ci swoją bluzę zamiast próbując cię ogrzać nieco sprośniejszy sposób, ten który pod twoją bluzą będzie szukał twojego serca a nie biustu.. mężczyzna który zamiast klepnąć cię w tyłek pocałuje cię czule w czubek nosa, facet który przedstawi cię jako wybranke serca a nie dziewczyne na jedną noc ten który szybku numereek w toalecie zamieni na romantyczną kolacje wyścieloną płatkami róż, mężczyzna którego obecności teraz nie znam..
Tak tęsknie za tym Louisem.
Wziełam się na odwagę i napisałam do niego sms'a
- cześć pamiętasz mnie ? kiedyś znaczyłam dla ciebie wszystko...
Druga zdrada, współczuje kocico trzymaj się mrrrrr....Pamiętasz w szkole! XD
OdpowiedzUsuńale to kochanie nie jest zdrada on poprostu powiedział ze się w niej zakochał. i odszedł.
Usuńtak poprostuu...