niedziela, 16 grudnia 2012

lajklajklajklajklajk . ♥

lajkujemy lajkujemy . ♥
proszę . :D 

https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Imaginy-opowiadania-i-dedykacje-dla-najlepszych/158412610971104?ref=hl

chcemy do świąt dobić 100 lajków .

piątek, 14 grudnia 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #33

z koleżanką mamy bloga o modzie włazić ! 
http://hallonmonsterx3.blogspot.com/
jestę stylistę . 
XDD

*

- Kasiu.. - powiedział Liam.
- tak kochanie ? - spytała ..
- co byś powiedziała na... [...] - szepnął jej do ucha..
- co  ? jeszcze czego, ty tylko o tym myślisz.. - wkurzyła się.
- ale kotku..
- żadne kotku . nie mam zamiaru jechać z tobą do parku rozrywki.
- no ale dlaczego ? - zapytał ..
- bo nie jesteś już dzieckiem. i mam dość tego że ciągle myślisz tylko o zabawie , chodźmy tu, chodźmy tam.. - krzyczała.
- a co w tym takiego złego ? - zapytał.
- jakbyś chciał wiedzieć, masz rodzinę, musisz się nią zająć, niedługo wyjdziesz za mąż, trzeba jeszcze przygotować święta, urodziny Louisa..
a ci tylko zabawa w głowie..
- ale.. 
- a nie chce mi sie tego słuchać. - wyszła zatrzaskując za sobą drzwi.
- no to co Joshuś ?  zostaliśmy tu sami , to co robimy ? - spytał swojego synka.
- ciuciu.. - mówił mały Josh.
- słodycze dopiero po obiedzie.. - powiedział wziął go na ręce i poszedł do kuchni..

*

- mocniej, mocniej ! siły nie masz ? - krzyczałam.
- staram sie jak mogę jeszcze ci mało ? - mówił Louis.
- tak, mógłbyś się przyłożyć a nie.. 
- no ale kochanie... - powiedział.
- żadne ale tylko musisz mi odkręcić ten słoik.
( ale podoba mi się twój tok myślenia )
- no nareszcie, myślałam że ten moment już nigdy nie nadejdzie.. - zaśmiałam się.
- kto zamyka te słoiki ?? -  pytał zakłopotany.
- a może czas iść na siłownie ? - śmiałam się jeszcze bardziej.

Wraca Kasia.
- cześć kotku .. - powiedział Liam.
- żadne koteczku, mam cię dość !  Reprezentujesz sobą ostatnio wszystko czym gardzę, nie umiesz się zachować jak dorosły tylko zabawa w waszej głowie, ty tak samo Louis, dobrze musicie się wygłupiać w Video Diares ale nie gdy jesteście poza kamerą ? zachowajcie troche powagi.. - tłumaczyła.
- ale Kasia, my też się tak kiedyś zachowywałyśmy.. - powiedziałam.
- ale kazali nam się zmienić, a my im nie każemy a i tak dalej to robią.. zaczyna mnie to powoli wkurzać, muszę odpocząć, wrócę za jakiś tydzień..
- ale Kasia za 5 dni jest wigilia.. - powiedział Louis.
- trudno spędzicie ją bezemnie.. - powiedziała Kasia i wyszła z torbą ciuchów.

czwartek, 13 grudnia 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #32

pryk .

*

Zemdlałam.
leżałam nieprzytomna na ziemi pełnej zimna, aż wkońcu jakiś przechodzień mnie zauważył i szybko zawiadoł karetkę.
zaczął mnie reanimować.
Uznał że to już koniec nie da się nic zrobić.. umieram..
w mgnieniu oka przyjechało pogotowie.
Szybko zawiozło mnie do szpitala gdzie odrazu wzięto mnie na ostry dyżur gdzie zrobiono mi operację.
Miałam sprawdzaną czaszkę czy nie mam złamanej .. jeśli tak to można nazwać.
Naszczęście nic się nie stało, ale miałam lekki zanik pamięci.
niepamiętałam skąd jestem, mojej daty urodzenia, gdzie mieszkam i alfabetu.

Leżałam jeszcze na oddziale..
strasznie mi się tam nudziło.
Doszłam do wniosku że jestem ciamajdą i kaleką i niedługo to się zabije przez to moje nieudacznictwo.
Louis był cały czas przy mnie.
obiecałam sobie że nigdy nie wyrobię sobie prawa jazdy, bo jeszcze coś się stanie.
Bałam się o właśne życie, że kiedyś właśnie przez to jaka jestem zgine .
chodzi o to że jestem ciamajdą i w ostatnim roku jestem częstszym gościem szpitala..
Wróciłam do domu..
Niall, Harry i Zayn przyszli w odwiedzinach.
Tak naprawdę zaprosił ich tutaj Liam, bo miał coś ważnego ogłosić.
Przygotowałam kolację, dokładnie łososia, dawno nie jadłam a miała ochotę.
Kasia nakryła do stołu.
Wszyscy usiadliśmy do stołu, Niall jadł ze aż się krztusił.
- to co chciałeś nam powiedzieć ? - zapytał Harry.
- niewiem czy to odpowiednia pora aby to powiedzieć.. - tłumaczył Liam.
- nie gadaj Kaśka że jesteś znowu w ciąży - zaśmiałam się.
- następne dzieci to po ślubie ! - śmiała się razem ze mną.
- to w czym problem ? - odezwał się Zayn.
- pobieramy się - westchneli razem.
- to wspaniale ! - powiedział Louis.
Niall aż z emocji wypluł jedzenie jak się o tym dowiedział.
- Niall .. - powiedziałam.
- przepraszam.. - i wyszedł do łazienki umyć twarz.
- to kiedy ślub ?  - zapytałam ..
- już niedługo ale napewno po świętach.

tydzień do świąt .

piątek, 7 grudnia 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #31

ziewam . *o*

*

Ja akurat byłam odwrócona i niezauważyłam kiedy weszedł Louis.
Ale 17 letni Andrea to zauważył  i powiedział że idzie do toalety.
Zamiast niego wrócił Louis. niezauważyłam tego, myślałam że to on mnie obejmuje z tyłu..
Ale poznałam jego zapach.
- Louis ? - zapytałam zdziwiona..
- przepraszam.. - wyszeptał.
-ale za co ? 
- za to że cię tak zostawiłem, doszłem do wniosku że nie powinienem cię zostawiać, i nie powinienem pozwolić ci odejść.
- ale to nie tylko twoja wina.. także też moja.. to ja chciałam przerwy i wogóle.. 
- ale teraz jestem i nie pozwolę ci po raz kolejny odejść.. - powiedział i pocałował mnie romantycznie..
- ciesze się że mimo to nadal jesteś .- szepnełam mu do ucha..
- juz nigdy cię nie opuszczę.. 

Zeszliśmy na dół, Andrea jeszcze chwile z nami posiedział i poszedł.
Louis mimo że nie miał przy sobie żadnych rzeczy został ze mną. 
Wrócił po nie rano, ja się obudziłam już były.
- co byś chciała dostać pod choinkę ? - zapytał się Louis i podniósł mną do góry i zakręcił.
- Ciebie.. - powiedziałam.
Pocałowałam go.
- ale już to masz .. - powiedział  Louis.
- i nie potrzebuję nic więcej..

- dobra gołąbeczki może zjecie z nami ?  - krzykneła  z kuchni Kasia.
- no dobrze siostrzyczko .. - zaśmiałam sie.
Zjedliśmy z nimi spagetti i poszliśmy spać.
Dni mijały i mijały.
Zostały tylko dwa tygodnie do świąt.
Przygotowywaliśmy się do świątecznych zakupów.
Kupiliśmy piękne i ładnie pachnące drzewko, bombki, łańcuchy, lampki. 
i inne ozdóbki do domu, i też przystroiliśmy dom na zewnątrz, byliśmy zachwyceni.
poczuliśmy klimat świąt, mimo że zaczeliśmy go 2 tygodnie wcześniej.
Brakowało tylko jednego..
śniegu..
Bo co to za święta bez śniegu ?
Wkońcu spadł, szłam beztrosko po parku, nagle zaczełam biegnąć poczułam się jak 10 latka..
No ale każdy wie że niefajnie takie zabawy się kończą.
Nikola łamaga się poślizgneła, walneła głową w lód i zemdlała..

*

sorki że taki krótki, ale padam z nóg..

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #30

wohoo ! 
już 30 rozdział.
Dziękuję tym którzy czytają to i z cierpliwością czekają na następne rozdziały.
Mam nadzieję przez ten tydzień się poprawić, ale nic nie obiecuję.

*

Siedziałam przy oknie wzdychając samotność, przeklinając ten dzień w którym nasze drogi się rozłączyły..
Widocznie tak musiało być.
Jedna fanka mi nawet groziła śmiercią, bo przeze mnie Louis siedzi na wywiadach smutny, i nie ogarnia świata.
W połowie to była moja wina, może za bardzo angażowałam się w ten związek ?
20 dni do świąt.
Czy te święta spędzimy razem ?
wątpie..
Cierpię, smutno mi jest strasznie..
Postanowiłam założyć bloga, gdzie wszystkie moje żale będą na niego wylewane..
Założyłam go..
Szybko zyskał czytelników, gdyż opublikowałam go na twitterze, niewiem po co ale tak.
Dostałam dziwny komentarz od Anonima.
Treść niego była w innym języku, więc przetłumaczyłam go.
Pisało w nim żeby nie poddawać się i wierzyć w szczęśliwe zakończenie..
Zastanawiałam się tylko po co ?
wybraliśmy życie bez siebie..
Generalnie to leżąc na łóżku i próbując zasnąć , analizuję każdą minutę spędzonego dnia z nim  i myśląc co zrobiłam źle i wymyślać ' co by było gdyby '
Miałam tego wszystkiego dość.
Kasia próbowała mnie pocieszać, że jeszcze wszystko się ułoży, ale jak jeszcze raz powie' będzie dobrze ' a wcale nie będzie to chyba wyjde na ulice i będę zabijać.

Pare dni później, moją uwagę przykół pewien chłopak.
Młody około 17 lat. 
Trzymając fajkę w ręku słuchaj rapu  w którym co drugie słowo znajdowało się przekleństwo.

- młody... szkoda życia. - westchnełam.
- co ty wiesz o życiu  ? - zapytał, chyba mnie rozpoznał.
- uwierz mi że wiem.. - opowiedziałam mu o wszystkim przykrych sytuacjach które mnie spotkały, jak dwa różne światy zetkneły się i zakochały się w sobie, opisywałam mnie i Louisa.
Spodobał mi się jego charakter jego podejście ...
Mimo ze byłam od niego troche starsza nie przeszkadzało mi to, czułam się w jego towarzystwie dobrze i mogłam mu powiedzieć  o wszystkim, nie zważając na nic.

Siedziałam z nim u mnie w sypialni, gadaliśmy, śmialiśmy się, mogliśmy rozmawiać cały dzień o niczym, czułam jakbym miała przyjaciela który przeżył to samo co ja.
Usłyszałam głos Louisa..
Skradłam się i w kącie obserwowałam go i Liama, rozmawiali o czymś, chyba mu się zwierzał.
Widziałam jak łzy spływały po jego policzkach..
- skoro facet płaczę przez dziewczynę, to musiała być dla niego wszystkim .. - szepnął mi do ucha 17 latek..
- boże jak mnie wystraszyłeś.. - powiedziałam i wróciłam do pokoju.

- tęsknisz za nim ? - pytał.
- nawet niewiem jak bardzo.. - zbierało mi się na płacz.
wkońcu wybuchłam zaczełam ryczeć jak dziecko, a on mnie pocieszał..
Nagle do pokoju weszedł Louis..

wtorek, 4 grudnia 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #29

a pochwale się, zrobiłam teledysk do piosenki one direction . ;p
http://www.youtube.com/watch?v=J74PbNvDql4
haha . ;D 

*

 * pare dni później *
Louis miał dla mnie mało, czasu, ciągle siebie tylko omijaliśmy..
on chodził na próby koncerty, wywiady, sesje, ja chodziłam na próby i występy bo należałam do grupy tanecznej, zapisałam się do niej bo musiałam zając czymś swój wolny czas, wiem jednak że to był błąd, a nie moge się z tego wycofać, aż do końca roku, podpisałam dokumenty..

Więc postanowiliśmy zrobić sobie przerwę, wiem pomyślicie sobie, po co robić przerwę jak i tak się nie widzicie? 
No ale właśnie oto w tym chodzi, nie widzimy się, co psuje nasz związek, a powinniśmy się wspierać i tak dalej, a nawet w najgorszych chwilach niemamy dla siebie czasu..

Louis wyprowadził się do Nialla, uznał że skoro mamy przerwę, to chcę od niego odpocząc, co było nieprawdą, tęsknie za nim bardzo mocno..
Przyszłam po kolejnym występie w tym dniu do domu..
Kasia i Liam nadal szczęśliwi, mimo że mają zajęty czas, to zawsze znajduje czas dla Kasi..
Ale to tylko dlatego że ona opiekuje się Joshem, aja tańczę.
Wieczorem, po zjedzeniu, wchodzę do sypialni..
Naszej wspólnej sypialni.
Siadam na łóżku włączam laptopa, sprawdzam szybko twittera.
moją uwagę przykuło wideo, które dodał Louis.
postanowiłam je włączyć..

Znajdował się na nim Louis i gitara.
Grał na gitarze i śpiewał :
Jesteś najlepszą dziewczyną jaką mogłem w życiu spotkać, cały czas Cię kocham będąc świadom naszych postaw. Dwa różne otoczenia miały na nas inny wpływ ja wiem, że wciąż pamiętasz te wspólnie spędzane dni. Tych potrzeb budowanych tymi wspólnymi siłami przez tyle miesięcy w sobie bardzo zakochani.Lecz Ciebie teraz nie ma a ja siedzę sam w żałobie i chce byś to wiedziała, że bez Ciebie żyć nie mogę... 

Łzy same z oka leciały..
nie powiem że nie..
Louis dobrze wiedział co wywołuje u mnie łzy szczęścia.
Tyle chwil przeżytych razem, a tu nagle by miało się wszystko zakończyć ? 
Nie, tak nie było i nie będzie.
Staliśmy się głównym punktem hejterów, ale my im tłumaczyliśmy wielokrotnie, że to tylko przerwa w związku, każdy taką ma, a  ponieważ ludzie się kochają zawsze do siebie wrócą.

Za 34 dni święta Bożego Narodzenia, zrobię mu najlepszy prezent jaki mógłbybyć. 
Dla takiego mężczyzny jak on ...
Mam nadzieję że wtedy wszystko będzie tak jak dawniej.

*

Dni mijały ciężko, w sumie to bardzo ciężko, pisaliśmy ze sobą, nieraz, zapytać cię co u nas słychać, nic więcej, ale miłość nie gasła, bo jak to mówi przysłowie 'stara miłość nie rdzewieje'.
Kocham go, mężczyzna mojego życia..  z dnia na dzień kocham go coraz bardziej. Wiem że cieszy się kiedy coś o nim pisze, uwielbiam być powodem do jego uśmiechów. Może czasem robię coś źle, ale niech wie, że jest jedyną osobą za którą bym oddała wszystko..