dziewczyny mnie szatanżują . ;(
*
Obudziłam się na tym kocu rano ku jego boku, prawie naga, dziwnie ubrałam się i poszłam się przejść.
Chodziłam brzegiem morza i rozmyślałam co to będzie dalej.
Nagle Louis podbiega do mnie od tyłu i zaczyna mnie czule całować, potem chlapać wodą.
- Louis.. - powiedziałam.
- tak piękna istoto ? - zapytał.
- nie zabezpieczyliśmy się.. - powiedziałam troche przerażona.
- Wiem ..
- a co jeśli .. ? - zapytałam
- wtedy , będziemy szczęśliwie je wychowywać i z każdym dniem będziemy się kochać jeszcze bardziej. - powiedział, rzuciłam mu się w ramiona.
- boże, Louis jak ty ze mną wytrzymujesz. . - powiedziałam.
- jeśli juz to nie wytrzymam bez ciebie . - powiedział.
Wróciliśmy razem do domu.
- no a wy gdzie byliście ? - pytała radosna Kasia.
- a nieważne a ty co taka heppy ? - zapytałam i zaśmiałam się.
- chciałabym ci wszystko opowiedzieć ale nie moge ! - odpowiedziała i zaczeła skakać po domu jak uradowana..
- dlaczego ? - zapytałam.
- bo też byś się w nim zakochała. - powiedziała.
- Przykro mi ale jestem przeznaczona tylko dla Louisa. - zaczełam się śmiac.
- nom , świetnie się dobraliście z nim . - powiedziała.
- ty z Liamem też. nie ma co . pasujecie do siebie strasznie , ty porąbana on porąbany . - powiedziałam i poszłam na górę.
* z perpektywy Kasi *
Liam leżał na łóżku i myślał.
- o czym tak rozmyślasz ? - zapytałam.
- a o nas sobie myślę. - powiedział.
Położyłam się koło niego oparłam głowe o jego ramiona.
- Wyobraź nas sobie teraz za te 10 lat.Wtedy będziemy już po ślubie , naszymi świadkami będą osoby przez które jesteśmy razem , wtedy będziemy już z naszą gromadką dzieci, którzy będą biegać wokół naszego wielkiego domu . Wtedy my staniemy w drzwiach od ogrodu , przytulisz mnie do siebie i powiesz że jesteś najszczęśliwszym człowiekiem . Ja tylko się uśmiechnę i w podziękowania dostane bukiet kwiatów i całusa. - powiedziałam.
- Było by wspaniale. - powiedział.
- Co ci się we mnie nie podoba ?co byś we mnie zmienił ? - zapytałam z ciekawością.
- Jesteś idealna, ale jest jedna maleńka rzecz którą bym w tobie zmienił. - powiedział.
- jaką ? - zapytałam.
- nazwisko. - powiedział i pocałował mnie namiętnie.
- a wiesz co bym chciała jeszcze robić ?chcę z Tobą jadać śniadania, chcę budzić się przy Tobie, chcę prać Twoje ubrania, chcę Ci gotować, chcę się z Tobą kłócić, chcę Ci zabierać kołdrę, chcę chodzić nad ranem w Twojej koszulce, chcę czekać z kotem aż wrócisz z pracy, chcę mieć z Tobą dzieci i oglądać z Tobą filmy. Chcę Cię, tak po prostu - powiedziałam.
- obiecuję ci że będziesz. - powiedział i jeszcze namiętniej musnął moje usta.
* z perpektywy Nikoli *
Byłam w łazience, brałam prysznic, po tym zeszłam na dół , widziałam Louisa który robił mi naleśniki pisało na nich Louis + Nikola .
- nosz kurde, niezdążyłem z niespodzianką . - powiedział.
Dałam mu całusa i powiedziałam.
- pamiętam jak dziś ten dzień w którym cie poznałam , gdzie ten nieśmiały chłopak co ?
- spotkał piękną i wspaniałą dziewczyne nic więcej mówić nie musze..
Japierdolka, jakie to zajebiście słodkie<3!
OdpowiedzUsuńwiem , a w 7 będziesz tak podjarana że chyba się osrasz . :)
UsuńI opłacił sie szantaż! ...
OdpowiedzUsuńPiękne to , że ojej!
W nagrode nie będe cie juzdziś szantażowac.;))