o haha. wieczorem schodze z kompa ponad 290 wyśw. przychodze ze szkoły wchodze na bloga.
307 . juuuuuupi . :DD
*
Obchodzimy dziś z Kasią swoje 18 urodziny, mamy wszystko zaplanowane i wogóle.
Przez te prawie dwa lata było dobrze, mieliśmy czasem kryzysy, kłóciliśmy się, raz pokłóciłam się z Kasią i nieodzywałyśmy się do siebie z dwa tygodnie.
No ale się już pogodziłyśmy.
Wracając do urodzin, wszystko było okej, robiłyśmy dość huczną impreze przyszło ponad 1000 osób, większość to znajomi chłopaków, ale co tam.
No więc miało się to odbyć w klubie..
Niepamiętam nazwy, podobno bardzo popularny.
Obie miałyśmy te same sukienki, były one z ćwiekami, kupili ją nam Louis i Liam.
Co świadczy o tym że mają dobry gust.
Wyglądała ona tak : http://www.google.pl/imgres?start=47&num=10&hl=pl&biw=1680&bih=987&tbm=isch&tbnid=F0EHjjPH_-bd7M:&imgrefurl=http://tunka6.pinger.pl/m/8765445&docid=Nu65QaNlpQuIwM&imgurl=http://i2.pinger.pl/pgr305/543037210023755c4ebbc715/z%2525C5%252582oto%252Bfioletowa%252Bsukienka..jpg&w=425&h=700&ei=X0aqUJG8DMjTsgbL7ICIDg&zoom=1&iact=hc&vpx=619&vpy=586&dur=2438&hovh=288&hovw=175&tx=97&ty=173&sig=108963934039065493538&page=2&tbnh=148&tbnw=90&ndsp=66&ved=1t:429,r:7,s:100,i:25 .
Była piękna.
No więc, chłopcy zatrudnili nam też makijażystke, i fryzjerke.
Wszystko było super cacy.
O godzinie 14.50 miała się zacząć impreza.
Szofer podjechał po nas limuzyną, czułyśmy się jak jakieś gwiazdy.
Podjechaliście pod klub, było tam mnóstwo ludzi i wogóle, zdarzali się nawet paparazzi, ale nie dziwiłyśmy się, bo jesteśmy dziewczynami chłopaków z One Direction.
Weszłyśmy do klubu, potańczyłyśmy troche zjadłyśmy wieeelki tort, który był w naszych ulubionych kolorach, dostałyśmy dużo prezentów i wogóle.
Nagle zaczeło się coś dziać, ludzie zaczeli panikować, wychodzić, dusić się, niewiedziałysmy oco chodzi, poszłyśmy szukać Louisa i Liama, byli na zewnątrz.
- ej co się dzieje? czemu wszyscy wychodzą ? - zapytał Liam.
- niewiem co się dzieje.. Co tak śmierdzi ? - zapytałam.
- weszliśmy do środka we 4, nikogo już tam nie było.
Nie było nic widać poza dymem, wielkim szarym dymem.
Weszłyśmy do zaplecza, tam ukazał się nam wielki ogień, Louis kazał nam wyjść, a oni się wszystkim zajmą.
- chyba oszalałeś ? nie zostawie cię tutaj. Dzwonie po straż. - powiedziałam.
Straż przyjechała dość szybko, kazała wszystkim wyjść, impreza okazała się wielką klapą.
Poszłyśmy z kasią na stadion usiadłyśmy na trybunach i zaczęłyśmy marzyć jaki to mógł być piękny dzień.
- no nareszcie, tutaj jesteście - usłyszałam z daleka głos Louisa.
- Nie płaczcie, będziecie miały jeszcze wiele imprez aby je wyprawić tak jak dzisiaj chciałyście - powiedział Liam.
- Mamy dla was niespodzianke, mamy nadzieję że wkońcu się uśmiechniecie po dzisiejszych zdarzeniach.
Poszłyśmy z nimi, jechaliśmy około półtora godziny.
Dojechaliśmy do stajni konnej.
- Wiemy, że jako małe dziewczynki chciałyście jeździć konno, ale się bałyście - powiedział Louis.
- Boże, to musi być sen.. - powiedziała Kasia.
- nie to nie jest sen. - wyszeptał jej Liam na ucho.
Pomogli nam wsiąść na koniec, popędziłyśmy razem z nimi ku lasu.
Było tak wspaniale, sukienki nam wiewały, że było nam widać majtki.
Chłopaki hihrali się z tyłu, ja zapewniałam kaśkę, że śmieją się bo też chcieli by mieć taki tyłeczek.
Kasia parskneła śmiechem.
Pomimo tej okropnej imprezy, spędziłyśmy miło czas z naszymi ukochanymi.
Wróciłyśmy zmęczone do domu, wziełyśmy prysznic, najpierw Kasia potem ja.
Ale to nie był jeszcze koniec niespodzianek.
Gdy weszłyśmy do naszych sypialni ujżałyśmy że na łóżkach są z róż napisane
Nasze imiona + naszych chłopaków.
np. na Kasi pisało Kasia + Liam.
Kasia się tak wzruszyła że zaczeła namiętnie całować Liama, mniej więcej tak
Chyba wiecie na czym to się skończyło.
hihih . xd

Ale słodkie .... szkoda tylko ,ze imprezka sie nie udała ...xdd ...
OdpowiedzUsuńJak to udała się udała tylko bez ludzi a zamiast nich konie XDDD! oh WIEDZIAŁAM ŻE UMIEM NAMIĘTNIE CAŁOWAĆ GDIEŚ TAM W GŁĘBI;PP
OdpowiedzUsuńczy tu jest tak gorąco czy ode mnie tak płonie ? XD
Usuń