niedziela, 18 listopada 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #3

Zaraz po dodaniu 2 , Paula i Kasia chcą 3. no wiecie co, wykończycie mnie.  XDD

*

- Dajcie im szanse ! - powiedział Niall.
- Dostały już ją przecież. - krzyknął Liam.
- Liam spokojnie, kochamy je, to dajmy im jeszcze jedną szanse, może się zmienią - powiedział Louis.
- Dobra, ale to ostatni raz ma być, jeśli to się jeszcze raz powtórzy, żegnam ! - pow. Liam i wyszedł.
Kasia pobiegła za nim.
- Louis ja....
- przestań, nie mamy o czym gadać, zawiodłaś mnie .. - powiedział.
- Louis .! - popłakałam się.
- Nie płacz, nie lubię jak płaczesz ..  A zwłaszcza kiedy płaczesz przeze mnie.. - powiedział i pocałował mnie w czoło.
- Uzależniłam się.. - powiedziałam.
- od czego ?  nie mów mi że od imprez, alkocholu i tych narkotyków . - powiedział Louis i spóścił głowę w dół..
- nie .. Najpierw od komputera, potem o kiślu, komórki, imprez, prochów , ale teraz uzależniłam się od Ciebie, i kiedy usłyszałam te słowa że mamy się wyprowadzić, świat mi się  zawalił. - powiedziałam , Louis pocałował mnie, było tak pięknie, ale niestety Kasia i Liam wrócili..

- hej , już jesteśmy , gdzie reszta ? - zapytał Liam .
- a niewiem nawet kiedy poszli . - zaśmiał się Louis .
- widzę że wam w czymś przeszkodziliśmy, to pójdziemy już na górę- po. Kasia.

Wróciliśmy do całusów..

- obiecaj mi coś .. - powiedziałam.
- co takiego ? - zapytał Louis.
- obiecaj mi że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy , Ile razem przeżyliśmy i ile jeszcze przejdziemy...
- dla ciebie wszystko . - powiedział Louis i czule mnie pocałował.
zasneliśmy na kanapie.
Rano budząc się Louisa nie było, nie było nikogo, tylko Kasia w kuchni paląca papierosa,
- gdzie chłopaki ? - zapytałam.
- Mieli jakiś wywiad czy coś.. - odpowiedziała mi i zgasiła peta.
- wiem co się wczoraj kroiło między tobą a Louisem . hihih - parskneła śmiechem Kasia.
- no i co w tym takiego , ? - zapytałam.
- on wie że to twój 1 raz ? 
- niewiem.. chyba niewie. A tak wogóle od kiedy ty palisz ? - zapytałam.
- Zawsze rano, ale kiedy Liam jest w domu to nie.
- Masz.. - powiedziałam i podałam jej te plastry od których rzuca się palenie.
- dzięki . - powiedziała i poszła z tym do łazienki.


* z perpektywy Liama *

Siedziałem w wywiadzie z chłopakami spytali nas o dziewczyny, zrobiło mi się troche nieswojo bo miałem mieszane uczucia do Kasi, zarazem kochałem ją jak nikogo innego ale zarazem boję się że rzuci mnie dla kogoś kto lubi imprezować i jest w jej zywiole..

Zwierzyłem się z tego wszystkiego Niallowi.
opowiedział mi że miała tak kiedyś jako 13 latka, miała chłopaka który był troche inny od niej potem rzucił ją dla dziewczyny która miała taki sam charakter jak on i lubiała takie same rzeczy, myślał bowiem że jest słaba gdy po polikach leciały jej łzy, lecz ta sama dziewczyna po tym wstawała rano chociaż wiedziała że to kolejny pusty dzień, uśmiechała się chociaż jej serce rozdziera się do bólu, żyje chociaż każdego wieczoru pragneła śmierci, niewiedziałem o tym, jest silniejsza niż myślałem.
Po tym właśnie Kasia wdała się w złe towarzystwo  ciągłe imprezy, alkochole i tak dalej, wkręciła też w to swoją siostrę bliźniaczkę Nikolę której też to się spodobało. potem rodzice zrzekli się ich gdyż właśnie piły brały prochy itd. Obiecałem sobie że będe z Kasią na zawsze i nauczę ją jakie jest życie. 

2 komentarze:

  1. Nikola, to jest przesłodkie. Ale czemu ja to ta zła hihi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Alle urocze ... warto było czeka i cie namawiać ... teraz musze cie namówić n 4 rozdział

    OdpowiedzUsuń