:)
*
Dobrze że to był tylko sen, to był najgorszy koszmar jaki miałam.
Obudziłam się w szpitalu koło Louisa, Kasia powiedziała że po tej strzelalinie zemdlałam.
Louis się wybudził i teraz śpi.
Ale ciężko mu troche oddychać będzie musiał chodzić na rehabilitacje.
Troche to potrwa więc musieliśmy poczekać ze ślubem.
Dla mnie to była moja wina, to przezemnie omało go nie zastrzelili..
Miałam poczucie winy, ale Louis zapewniał mnie że to nie moja wina.
Louis po strzelalinie postanowił wreszcie stanąć na nogi.
Przytuliłam go.
- ał.. - powiedział.
- przepraszam.. - westchnełam i puściłam go.
- nieszkodzi, to taki dobry ból.
( kto zgadnie z jakiego serialu będzie ta część pod tym tekstem zagra w następnym rozdziale . XD
oczywiście zmienione imiona i osoba która to zrobiła. )
Dwa dni później wdał mi się we znaki ostry ból..
Okazało się że byłam w ciąży.
Louis już wyszedł ze szpitala a ja zostałam jeszcze na badaniach i innych takich czy ostanie przeżycia nie wpłyneły na stan zdrowia dziecka.
Spałam nagle do gabinetu wtargneła psychofanka ta co postrzeliła Louisa.
Podmieniła kroplówkę do której byłam podłączona na pierwszą jaką znalazła.
Potem wyszła jakbynigdy nic.
Obudziłam się nie mogłam oddychać, pot cieknął ze mnie strumieniami, coś się ze mną działo.
Jedna z pielęgniarek to zauważyła i wezwała lekarzy.
Oni też niewiedzili co mi jest dopiero drugi się skapnął że mam nie tą kroplówkę co trzeba.
Zadzwonili po Louisa.
A mnie przewieźli na ostry dyżur.
Louis przyjechał jak najszybciej chciał wejść na ostry dyżur ale mu nie pozwolili. Omało nie pobił lekarza.
Po paru godzinach lekarz wychodzi i mówi.
- przykro mi, ale panna Nikola poroniła ze względu że ktoś zamienił kroplówki.
Louis zrobił awanture że to któraś z pielęgniarek i że zabili nam dziecko.
Drugie poronienie, pięknie wręcz, ciekawe co jeszcze gorszego mnie spotka.
* z perspektywy Louisa *
Kuźwa , dostałem telefon że coś się dzieje z Nikolą, strasznie się wystraszyłem jadąc prawie nie spowodowałem wypadku.
Weszłem do tego szpitala, spytałem gdzie ona się znajduje, potem pobiegnołem ku tej sali.
Nie chcieli mnie do niej wpuścić , prawie pobiłem lekarza.
Byłem strasznie zdenerwowany, niewiem co oni jej tam robili pare godzin.
Nagle usłyszałem jej krzyk.
Krzyk bólu.
To było najgorsze, ona cierpiała a ja nie mogłem przy niej być.
Lekarz wyszedł, szukałem wyjaśnień, powiedział, to było okropne słyszeć to drugi raz.
Powiedział że Nikola znów poroniła.
A jak dowiedziałem się dlaczego myślałem że rozniose ten cały gówniany szpital !!
To było okropne, natychmast pobiegłem do Nikoli którą przewieźli do normalnej sali.
To wszystko moja wina..
Nigdy sobie tego nie wybaczę, że nie byłem przy niej 24 na dobę.
*
No zobaczymy czy zgadniecie.
No no a już myślałam że lou nie żyje... Szkoda że poroniłaś ;[ ale ciekawi mnie to kto ta psychofanka!
OdpowiedzUsuńyy. sama niewiem, poprostu psychofanka.
UsuńOstry dyżur!
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej tak zgaduje XD