możecie to włączyć dla nastroju .
http://www.youtube.com/watch?v=SOtmeXPl44c
*
- boże, to dla nas je kupiliście ? - zapytałam.
- tak to dla was, będziecie mogły się nimi opiekować a nasz mały Josh jak podrośnie będzie mógł na nich jeździć .. - powiedział Liam.
Chłopaki kupili nam konie które bardzo się nam spodobały na naszych 18 urodzinach.
Pojeździłyśmy chwile na nich a potem pojechałam z Louisem do domu, a Liam i Kasia pojechali do mamy Liama po Josha.
Louis i Liam następnego dnia mieli jakiś ważny wywiad we Włoszech, musieli wyjechać na jakiś tydzień.
Chciałam bardzo, bardzo pojechać z nimi, w sumie mogłam, ale nie chciałam Kasi samej zostawiać z dzieckiem więc nie pojechałam .
*
Godzina 3:00 w nocy. Dźwięk sms zerwał mnie z łóżka, wstałam, popatrzałam na ekran, i zobaczyłam jego imię. Myślałam że umrę ze szczęścia jak zobaczyłam jego treść, mimo że jest bardzo zmęczony pamiętał o mnie.
Dwie minuty po odczytaniu zadzwonił, odebrałam jego pierwsze słowa, ' odpowiedz.. kochasz mnie ? '
chwile milczałam , rozpłakałam się i odpowiedziałam że niewie nawet jak bardzo, nie wie jaki jest dla mnie ważny a kiedy powiedzialam że kocham go najbardziej na świecie, kazał mi wyjść na balkon, wyszłam pod nim stał on i krzyczał że mnie kocha, piękne co nie ? Szkoda że to mi się śniło..
Dzień z tym pięknym snem ciągnął się bardzo długo, najpierw wstałam o 1 po południu, jak zwykle nie wyspana, ostatnio nie wysypiam się kiedy nie mam się do kogo przytulic.
Zeszłam na dół, gdzie czekała już na mnie Kasia która sprzątała, Josh był w żłobku a jej się nudziło.
Zaproponowałam jakieś zakupy.
Podczas stania w kolejce po kawe zadzwonił do mnie telefon.
- hej, chciałem ci wysłać coś sexownego .. - powiedział.
- ii ? - zapytałam ..
- kazali mi wyjść ze skrzynki. - powiedział.
Oboje się smialiśmy jak dzieci.
Powiedzieliśmy sobie pare słów i zakończyliśmy rozmowe, wypiłyśmy z Kasią kawe i poszłyśmy po Josha a potem do domu.
Nic ciekawego się nie działo.
Czekaliśmy na powrót chłopaków. Chcieliśmy zorganizować jakąś impreze, ale ponieważ mama Liama się nie zgodziła zaopiekować Joshem nici z tego.
Po długisz namowach jednak się zgodziła.
Gdy Josh był u babci, poszłyśmy kupić jakieś jedzenie itd.
Wszystko było przygotowane, zadzwoniłyśmy do Nialla aby powiedział chłopakom oprócz Liama i Louisa o tej imprezie i żeby przyszli z nimi.
Wrócili z walizką o mało się o nią nie przewrócili kiedy zobaczyli tą impreze.
Podziękowali nam namiętnym pocałunkiem , którego brakowało nam przez ten tydzień.
Fajnie jest się z kimś rozumieć bez słów i w tym samym czasie wybuchać śmiechem.
To było 1 impreza na której byłyśmy od kiedy związałyśmy się w pary, bo tak jak pamiętacie obiecałyśmy że się zmienimy.
Potańczyliśmy troche, potem chłopaki siedzieli na dole i oglądali coś, chyba mecz.
Ja poszłam wziąść prysznic.
Potem położyłam się i zasnełam obudziło mnie stukanie w drzwi. Wszyscy jeszcze spali więc poszłam otworzyć. Zobaczyłam w nich Nialla z walizką.
- co się stało braciszku ? - zapytałam.
- kuwa, niki okradli mnie. - zaśmiał sie.
- biedny Horanek, chodź przytule.
opętał nas śmiech.
- ej ale na serio. - powiedział po chwili.
- spoko, możesz u nas chwile zamieszkać jeśli chcesz.
I weszliśmy do środka, wytłumaczyłam wszystkim dlaczego on z nami zamieszka itd.
* z perspektywy Kazi. *
Liam w nocy mnie budzi i mówi.
- Kasia, ostatnio uprawialiśmy seks jeszcze przed Joshem.
Sexu mu się zachciało kurwa .
No co jak sie zachciało to niech ma...! XD ;P
OdpowiedzUsuńXDD.
Usuń