sobota, 17 listopada 2012

Słowa są proste gdy językiem jest miłość . #1

Zaczynamy nową opowieść, mam nadzieję że wam się spodoba . :))

*

Mam 16 lat i mieszka w Londynie wraz z moją siostrą Kasią, jest jedyną osobą którą mam ponieważ rodzice zrzekli się nas bo dużo imprezowałyśmy i piłyśmy, powiedzieli że byśmy sobie radziły same skoro zeszłyśmy na taką drogę.

Chodziłyśmy na imprezy 5 razy w tygodniu, lubiałyśmy imprezować więc skoro nie mamy rodziców nikt nam tego nie zabroni. 
Jak co wieczór gdy szykowałyśmy się do imprezy przyjechała po nas taxówka i ruszyłyśmy ku clubu.
Weszłyśmy do środka i jak zwykle przykułyśmy uwagę jakiś idiotów.
Kasia przy barze zauważyła jakiś przystojniaków. Poszłyśmy na tak zwany 'podryw'
Kasia flirtowała z takim Liamem , ja zaś z Louisem.
Było fajnie , wyglądali na nieśmiałych dlatego musiałyśmy większość czasu gadać.
Dali nam swój numer, dobre i to.

Wróciłyśmy zmęczone do domu, troche spite ale to normalka u nas.
Rano wielki kac...

- wiesz, dla mnie ten Liam był jakoś kim więcej niż tylko chłopakiem do podrywu .. - powiedziała Kasia.
- wiesz, ja z Louisem mam to samo.. - powiedziałam.
- Powinniśmy im pokazać że nam zależy i wogóle.. 
zadzwoniłyśmy do nich.
Zaprosili nas na kolację, wolałybyśmy iść  na impreze.
Wieczór był troche inny, jedliśmy kolację w dostojnej restauracji potem poszliśmy do nich i oglądaliśmy film. To do nas niepodobne ale podobało nam się.

Zakochaliśmy się w nich.

Spędzałyśmy z nimi dużo czasu.
Kasia i Liam są razem, tylko jak widać Lou nie był mną zainteresowany.
- Wiesz podoba mi się taka dziewczyna, chciałbym wyznać jej co czuję, ale się boje .. - powiedział.
Byłam troche zniesmaczona bo ja chciałam być jego jedyną.
- To jej to powiedz, szczerość jest najważniejsza - powiedziałam.. Ale co ja wiem o miłości ? Nigdy nie byłam w poważnym związku.
- a mogę wypróbować na tobie ? - zapytał.
- no jasne. - Chciałabym zobaczyć jak to jest , więc się zgodziłam.
- Kocham cię. - powiedział Louis.
- nooo.. A teraz idź i jej to powiedz. - powiedziałam.
- już to zrobiłem .. - powiedział, uśmiechnął się i musnął moje usta.
Było tak piękne , czułam się szczęśliwa, że jestem komuś potrzebna.

Następnego dnia poszłyśmy z Kasią tylko we dwie na impreze, wróciłyśmy strasznie pijane, ledwo co Kasia po schodach na górę weszła do swojej sypialni. Ja niestety z nich spadłam i miałam zdarty nos.

Rano przyszli do nas Louis i Liam.
Byłyśmy jeszcze trochę na tak zwanej 'fazie' więc nie byłyśmy w tym świecie.
Chłopaki odrazu to zauważyli byli na nas wściekli że tak lekceważymy swoje życie pijąc, biorąc narkotyki i imprezując. Uznali też że wcale nam na nich nie zależy.
Było wręcz przeciwne ,bardzo nam na nich zależało.

- Nie możemy żyć z takimi dziewczynami jak wy ! Nie umiecie docenić życia którego wam dano, ja jako dziecko musiałem mieć 32 zastrzyki dziennie aby przeżyć !! - krzynął Liam.
Rozpłakałam się po tych słowach.
Louis mnie przytulił. i powiedział.
- Zmieńcie się, niedługo się wykończycie takim życiem niechcemy was stracić, kochamy was. 
- obiecuję że się zmienie, jesteś dla mnie wszystkim , kocham cię. - powiedziałam.
- ja też się zmienie, nie jesteście nam obojętni, bardzo was kochamy i niechcemy szybko tego kończyć. Tak naprawde nie chciałabym nigdy tego kończyć bo miłość jest wtedy kiedy ktoś sprawia że się uśmiechasz, a wy właśnie to sprawiacie.. -  powiedziała Kasia.

3 komentarze:

  1. Ooo... Ta opowieść zaczyna się słodko.
    Gratulacje weny "pisarskiej", jak to czytam to noramlnie mam podniete!!! XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nawet jak tego nie czytasz masz podniete helooł ? !

      Usuń
  2. Ja juz odleciałam .... ty mi tu dawaj następny rozdział mejbii.♥

    OdpowiedzUsuń