czwartek, 8 listopada 2012

Rozdział 1 - i wszystko się zaczyna.

Jesteś samotną matką wychowującą 11 miesięczną Grecy, nie myślałaś o prawdziwej miłości, poprostu po ostatnich przeżyciach w nią nie wierzyłaś. Chciałaś zapomnieć o swoich błędach młodzieńczych z udziałem alkoholu i narkotyków. Byłaś sierotą dlatego nikt nie nauczył jak się takich błędów nie popełnia. Chciałaś się poświęcić tylko Grecy. W przyjaźń też nie wierzyłaś gdyż twoja była przyjaciółka uciekła z ojcem twojej córki. Raz widziałaś reklamę pewnego czatu gdzie można się odstresować, postanowiłaś wejść na niego i pogadać z ludźmi. Poznałaś tam Niall'a który według ciebie wydawał się słodki. Był wokalistą zespoły One Direction. Powiedział że spodobałabyś się jego przyjacielowi Louis'owi. Nie chciałaś się szykować w nowe związki, ale postanowiłaś spróbować dla Niall'a. Spotkałaś się z Louis'em we wschodniej części Londynu.
- Ojej jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach - po. Louis
- Daruj sobie takie komplementy - odpowiedziałaś.
Mała Grecy zaczeła płakać, próbowałaś ją uspokoić ale ci się nie udało. Powiedziałaś że się odezwiesz i poszłaś. Nie byłaś nim zauroczona. Jak mała zasneła pogadałaś na skype z Niall'em.

- I jak było ? - zapytał.
- Nie było aż tak źle, ale nie zauroczyłam się w nim - powiedziałaś.
- To szkoda. Lou nigdy nie miał powodzenia u dziewczyn a kiedy mu o tobie powiedziałem to strasznie się ucieszył , że wkońcu będzie miał tą jedyną - powiedział Niall.
Zrobiło ci się go troche szkoda i postanowiłaś się z nim umówić. Tym razem już bez Grecy, Niall się nią zaopiekuje. Spotkaliście się w kawiarni, dwa dni później.

- Cześć miło Cię widzieć - powiedział Louis.
- Hejka, Ciebie również odpowiedziałaś.
 - To może usiądziesz ? 
- z miłą chęcią. Słuchaj przepraszam cię za wtedy, ale nie miałam przy sobie jej ulubionego kocyka bez którego nie zaśnie. - powiedziałaś.
- Nic nie szkodzi - powiedział Lou i się szczerze uśmiechnął.
Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia ? - zapytał.
- Nie a co ? 
- Bo jak pierwszy raz spojrzałem w twoje oczy to oniemiałem z wrażenia, a jak do mnie mówisz wymiękam...

4 komentarze: