czwartek, 15 listopada 2012

5 rozdział - ale że jak to ?

Sorry , że przed chwilą dodałam 4 rodział, ale Kasia prosiła żebym dodała 5.
Więc tak. zmienia się jedno. Teraz wszystko będe pisać z perspektywy Nikoli. wcześniej pisałam że ktoś o niej opowiadał. więc..
To się zmienia.
I czasem będzie przemiana jak wcześniej  co było wtedy z prespektywy Louisa.

* z perspektywy Nikoli *

Doszłam do domu, tam czekała na mnie Ola z Grecy. Nie miałam ochoty na rozmowe, ale opowiedziałam jej co się działo w szpitalu , o Louisie , o Niallu.
- wiesz mogę narazie się zaopiekować Grecy , to przygotuje mnie do bycia mamą, wiesz niedługo rodze. - pytała Ola.
- jasne , przyda mi się troche spokoju , dziękuję za pomoc Olu . - przytuliłam swoją przyjaciółkę.
Dostałam telefon..
Dzwonili ze szpitala, kazali mi jak najszybciej przyjechać, obawiałam się najgorszego.
Przyjechałam najszybciej jak mogłam, na korytarzu już wszyscy byli Liam  z jego narzeczoną Kasią, Harry, Zayn, Niall ... 

- o niee... - powiedziałam, łza popłyneła mi z oka.
Wtem wstał Niall i mnie przytulił ..
- Nikola , wejdź na sale.
- ale po co ? żebym zastała go nieżywego. ? - odpowiedziałam .
- Poprostu do niej wejdź. - odpowiedział mi. i odprowadził do drzwi.
Otworzyłam drzwi i nieuwierzyłam własnym oczom. Louis stał na nogach jak nowo narodzony, cieszyłam się jak dziecko. Odrazu wtopiłam swoje usta w jego. Po czym Louis rzekł.
- Wiesz nie robie tego po dwóch miesiącach dla byle kogo, ale jesteś dla mnie kimś ważnym, i chce żebym budził się koło Ciebie codziennie do końca życia. - wtem otworzył czerwone pudełko w kształcie serca w którym znajdował się pierścionek i powiedział ' Mam nadzieję że się zgodzisz '. 
Wystarczyły te słowa, a ja wiedziałam oco chodzi , więc przyjełam jego zaręczyny z przyjemnością, po dwóch sekundach byliśmy już w swoich ramionach obściskując się.

Gdy już się od siebie się odkleiliśmy podeszła  do mnie Kasia.
- Boże jakie to wspaniałe, wiesz możemy wyprawić razem ślub bo Liam też niedawno mi się oświadczył ! - westchneła radosna Kasia.
- To wspaniałe, musimy pogadać z tymi wariatami o tym. świetny pomysł . - wrzasnełam z radością  !!

Lepiej to sie nie mogło skończyć, odrazu polubiłyśmy się z Kasią i wybrałyśmy się wraz z Olą na zakupy.
Bawiłyśmy się świetnie, ale nadeszły tak zwane ' czarne chmury '
Spotkałam swojego byłego.
Chciałam go uniknąć ale się niedało, odrazu mnie zaczepił, Ola próbowała mnie bronić, dogadać mu żeby się ode mnie  odczepił, ale tylko dostała w twarz od niego i upadła.
Kasia próbowała jej pomóc wstać ogarnąć się i wogóle. Ola miała lekkiego siniaka na poliku.

- Spierdalaj z mojego życia pojebany debilu ! Nie masz prawa dotykać mnie a co dopiero moich przyjaciółek zrozumiałes ? 
Ale jak widać on się tym nie przejął.
- Jesteś tego pewna ? - zapytał.
- Tak w 100% . !! - krzyknełam
- zniszcze Ci życie - szepnął do ucha i odszedł.

Szybko poszłyśmy do mnie,  był tam też Harry i Liam.
- boże Ola kochanie , co się stało ? - zapytał Hazza.
- Nic takiego.. - odpowiedziała.
- jak to nic ? masz siniaka na poliku kto ci to zrobił ? 
- Nikoli były, ale to nic takiego tylko tak strasznie wygląda..
- Musimy isć z tym do sądu.. - westchnął Louis.


Poszliśmy do adwokata omówić to i owo. miesiąc później odbyła się rozprawa ,  mój były został skazany na dożywocie już nigdy nie będzie niszczyć mi życia jak to robił  kiedyś. Nareszcie byliśmy z Louisem szczęśliwi.

3 komentarze:

  1. Dzięki za 5 rozdział, mam nadzieje że tym razem nie będę miała z Liamem 4-raczków...! ^-^

    Trzymaj tak dalej!;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj mi tu juz 6 rozdizał.! .♥

    OdpowiedzUsuń