czwartek, 15 listopada 2012

4 rozdział - Ale przecież...


Jesteś tutaj 1 raz ?
Najpierw przeczytaj 1 rozdział : http://nikola-writes.blogspot.com/2012/11/otwarcie.html
Drugi : http://nikola-writes.blogspot.com/2012/11/2-rodzia-spodobaes-mi-sie-ale-przeciez.html
trzeci : http://nikola-writes.blogspot.com/2012/11/3-rodzia-ola.html


Nic nie wskazywało na to że ktoś zepsuje wasz związek. Było jak w bajce. No ale w każdej bajce jest jakiś czarny charakter. Niewierzyłaś że spotka to też ciebie.
Robiłaś obiad. Louis był na próbie z chłopakami, Ola bawiła się z Grecy. Usłyszałaś dzwonek do drzwi, poszłaś otworzyć. W drzwiach ukazał się twój były, ojciec Grecy z kwiatami w ręku.
- co ty tu robisz ? - zapytałaś.
- a nie widzisz ?  przyszedłem Cie odzyskać .. - odpowiedział .
- A co z Kamilą ? już Ci się znudziła ? 
- nie , poprostu zrozumiałem że to był błąd, chciałem Ciebie odzyskać, nigdy nie przestałem Cie kochać .
- rzuciła Cię ? - zapytałaś.
- tak, ale to niema znaczenia, kocham Cię. 
Miałaś tego dosyć wywrzeszczałaś mu prosto w twarz że ma o tobie zapomnieć, i że wasz związek to był tylko jedną wielką pomyłką, nie chciałaś go więcej widzieć na oczy, powiedziałaś też że jesteś w związku z facetem który naprawde cie kocha i nie zamierzam tego kończyć. Zatrzasnełaś drzwi, usiadłaś na kanapie, zaczełaś płakać. Podchodzi do ciebie Ola . 
- Co się stało ? - pyta.
- No bo przyszedł tu mój były, ojciec Grecy chciał mnie odzyskać, a co jeśli będzie mnie ciągle nachodził ? - powiedziałaś z płaczem.
- Nie przesadzaj chyba nie jest taki głupi że zrobi coś Louisowi bo jest z tobą prawda ? 
- Właśnie oto się boje , on jest do tego zdolny, gdy byłam z nim w ciąży on siedział w więzieniu , potem gdy wyszedł, przyszedł do mnie po rzeczy i wyjechał z moją najlepszą przyjaciółką...
Ola cię przytuliła. 
- wszystko będzie dobrze - zapewniała Cię.
Wtem do domu weszedł Louis, odrazu zobaczył Ciebie zapłakaną i powiedział :
- Jejku , co sie stało ? 
Zaczełaś bardziej płakać nie mogłaś wydusić z siebie słowa, więc Ola opowiedziała całą historie.
- Słuchaj , wszystko będzie dobrze jesteśmy w tym razem. - pocałował cię w czoło i mocno przytulił.
Zapłakałaś mu całą koszule, on otarł Ci łzy i zapytał :
- może pójdziesz się przespać ? Dobrze ci to zrobi. 
- nie mogę , muszę dokończyć obiad , i zająć się Grecy.  - odpowiedziałas.
- nie martw się ja się wszystkim zajmę - zapewniał Cię Louis.
Poszłaś na górę do waszej sypialni i położyłaś się.
Szybko zasnełaś, obudził Cię płacz Grecy, szybko zeszłaś na dół, zastałaś Louisa który leżał nieruchomo na podłodze, natychmiast zadzwoniłaś po karetkę. Poprosiłaś Ole aby zaopiekowała się małą Grecy. Pojechałaś razem z Lou do szpitala.


* z perspektywy Louisa *
Byłem w domu robiłem obiad , zjadłem go, nakarmiłem Grecy , usłyszałem pukanie do drzwi , otworzyłem stał tam jakiś facet , wytatuowany , wyglądał na agresywnego. Zaatakował mnie, potem urwał mi się film. Ocknąłem się lecz nie otwierałem oczu. Czułem tylko jakby przeszedł po mnie prąd i słowa lekarzy.
- 1,2,3 ... - i znowu prąd po mnie przeszedł. 
Niewiedziałem co się dzieje , nagle usłyszałem płacz Nikoli. Poczułem jej usta na moich wargach i jej słowa ' żegnaj Louis '..

* z perspektywy Nikoli *
Siedziałam całą noc przy Louisie nagle coś się zaczeło dziać, pobiegłam po lekarzy. Coś tam mu robili. Myślałam że to koniec więc pocałowałam go i rzekłam ' żegnaj .. ' Wyszłam z płaczem , na korytarzu zastałam Nialla który odrazu gdy mnie zobaczył przytulił i powiedział .
- co z nim ? 
- niewiem ... - rozpłakałam się jeszcze bardziej.
- Nikola wiesz.. nigdy tego tobie nie mówiłem ale ja cię kocham... - powiedział i spojrzał swoimi błękitnymi ślepiami w ciebie.
- Przykro mi Niall, ale ja ciebie nie kocham i myślę że zasługujesz na kogoś lepszego niż ja. 
Wybiegłaś ze szpitala.



2 komentarze: