No wiec, chce jak najszybciej skączyć tą opowieśc aby zacząć nową. ^_^ już się nie moge doczekać.
*
Julia rośnie szybko, jeszcze pamiętam jak rodzilam ją w lodowozie. Ten czas szybko leci. Julia ma już 2 miesiące, trwają przygotowania do naszego ślubu, razem z Kasią bierzemy ślub w tym samym dniu, to jest bajkowe. Zawsze marzyłam aby Kasia w tym dniu też była szczęśliwa. Przyszło całe One Direction, ochroniarze, producenci, styliści, i wszyscy związani z tym zespołem, przyszedł nawet wujek Simon. To było super. Z naszej rodziny nikt nie przyszedł, Nie mieliśmy z naszej rodziny nikogo. To było smutne. Przygotowania trwały, ja nie mogłam w nich niestety uczestniczyc, bo Julia to było dziecko które żadko spalo mimo że miała 2 miesiace. Trzeba było się nią ciągle zajmować. Także, ja nic nie przygotowywałam.
Kiedy Julia się urodziła, Louis poszedł aby zapisać ją że się narodziła, czyli jej drugie imię itd. akt urodzenia. I mieliśmy jej na drugie dac Anabell, a Louis gdy wrócił na akcie urodzenia pisało że drugię imię to Nikola to było cudowne! Kocham go najbardziej na świecie.
Do ślubu zostało mało czasu. Musiałam iśc się przebrać w suknie, wraz z Kasią miałyśmy takie same suknie, zas Louis i Liam mieli takie same garnitury. To było cudowne piękna sala. i wogóle...
Przysięga odmówiona, czas na wesele. Rzuciłam bukiet, złapała go jedna z fanek, a krawat Louisa złapał Niall. hahahaha. no okej okej. To był piękny dzień, nigdy go nie zapomne..
*
sorki ze taki krótki ale chce to skończyć . *>*
No dajesz nast.;D
OdpowiedzUsuńciekawe co za fanka..xD