zaczynamy od nowa :)
*
Akcja rozgrywa się 15 lat później. Julia jest 15 latką, Josh 17 latkiem. Louis i Liam nie żyją 15 lat. Od tamtego czasu życie się zmieniło. Nie mogłam sobie poradzić z wychowaniem Julii. Wprawdzie była grzeczną dziewczyną, ale czułam to wgłębi, że nie jestem dla niej odpowiednią matką. Bez Louisa to wszystko jest takie trudne. Trzeba było żyć dalej. W tym dniu odbywały się 15 urodziny Julii. Pozwoliłam jej spędzić ten dzień tylko z przyjaciółmi, teraz tego żałuje. Zanim wyszła, przygotowywała się w łazience. I weszłam chyba w nieodpowiednim momencie, bo przypałam ją jak paliła papierosa. Wtedy wszystkiego się dowiedziałam.
- Julia ? ty palisz ? - zapytałam z dziwiona. Ona zrobiła taką mine, jakby chciała mnie zabić spojrzeniem.
- tak i co z tego ? - odpowiedziała ze spokojem.
- to że to niszczy płuca, co ty z siebie robisz ? i te ubranie ? wyglądasz jak dziwka. Julia, co ty wyprawiasz ?
- słuchaj. ! nie jestem już małą dziewczynką, pale od półtora roku, pije też, zawsze po szkole. ty myślisz że zostałam po lekcjach ja poszłam na melanż, a to jak jestem ubrana to nie twoja sprawa, może wyrwe jakiegoś fajnego chłopaka. - tłumaczyła pociągając za papierosem i wypuszczając dym tytoniowy.
- gdzie zrobiłam błąd ? - powiedziałam i wyszłam, łzy zaczeły cieknąć strumieniami. Przez tyle dni, tyle miesięcy to ukrywała. Moja córka robi z siebie niewiadomo kogo... jak tak dalej pójdzie to będzie tutaj chodzić z wózkiem...
Usiadłam na łóżku rozmyślając co dalej ? jak ja sobie teraz z nia poradze ? juz nie musi tego ukrywać. to jest niedozniesienia. Jak wyszłam z sypialni to już jej nie było, obawiałam się najgorszego. Całą noc nie spałam. Julia nie wracała. o 3 rano zeszłam na dół, Kasia siedziała przy stole w kuchni i czekała na Josha.
- co oni tak długo ? - pytałam.
- balują, pewnie, ale to do Josha niepodobne, on nigdy prawie imprez nie lubiał. .. - powiedziała Kasia.
- nie chce aby ona popelnila ten błąd co my w ich wieku..
O 6 rano, do domu przyszli Josh i Julia. w prawdzie Josh niósł Julie na rękach bo ta tak się upiła że ledwo co chodziła jak i tak sie co chwile potykała. Jak wstała rano nic nie pamiętała. Weszłam do jej pokoju.
- Julia, co ty z siebie robisz ? - pytałam.
- a co cie to kurwa interesuje ? - odpowiedziała wściekając się.
- ja się o ciebie martwie - tłumaczyłam.
- wyjdź, stąd. - wymamrotała odwracając się do drugiej strony łóżka.
Strasznie się o nią martwiłam, niwiedziałam co się tam wydarzyło, obawiałam się najgorszego.
Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam drzwi. Stał w nich jakiś chłopak. przedstawił się jako Boris.
- hejo ! przekaż swojej kochanej córeczce że była dobra, i przekaz jej swoje stringi - powiedział podał mi jej stringi i odszedł śmiejąc się.
Byłam załamana, moja córka nie była już dziewicą. Ciekawe czy to był jej pierwszy raz. Na moje szczęście pewnie nie. Gdzie popełniłam błąd ? Z Joshem nigdy nie było problemów, zawsze grzeczny i miły. A Julia ? bałam się co z tego będzie. nigdy z nią jeszcze nie rozmawiałam na temat zabezpiecznia się. A co jeśli ona ? jak można być tak nieodpowiedzialnym ?
Ostroo.;D
OdpowiedzUsuńFajnie czekam na następny rozdział.
Ale mam sexsy sunka xD
OdpowiedzUsuńAle mam SEXSY synulka xD
OdpowiedzUsuń