poniedziałek, 11 lutego 2013

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #44


*

Wchodzi Kasia.
-Kasia.. czy to prawda .. - zapytał Liam.
- tak, wiesz co jest Liam najgorsze. ? 
- że ci nieuwierzyłem ? tak przepraszam. - powiedział.
- Nie, najgorsze jest to że on się nie zabezpieczył, i ja mogę być w ciąży. - tłumaczyła.
- zabiję gnojka. ! - krzyknął Liam i wyszedł zatrzaskując za sobą drzwi.
- Boże, ajak on mu coś zrobi  ? - niepokoiła się Kasia.
- to będzie miał za swoje.. - powiedziałam.
- nie oto chodzi, tak wiem, należy mu się, ale jak Liam pobije go tak że będzie skazany do więzienia na miesiące ... 
- w sumie masz rację - odpowiedziałam.
- idę go poszukać - powiedzial Louis, wziął kluczyki i poszedł szukać Liama.

*

Z Kasią siedziałyśmy na kanapie oglądając jakiś serial.
Nagle zadzwonił Louis.
- hej, co tam ? - powiedziałam.
- słuchaj Nikola, musicie szybko tu przyjechać,mamy mały problem. - powiedział.
- dobra, tylko gdzie ? - zapytalam.
- W północnej część Londynu tam gdzie jest ten niebieski mór. - tłumaczył.
- okej wiem gdzie to. cześć - pwiedziała i rozłączyłam się.

Co się stało ? - zapytała Kasia.
- niewiem , kazał nam szybko przyjechać. 

*

Wezwałyśmy taxówkę i gdy przyjechała pojechałyśmy w umówione miejsce.

- co się stało ?! - krzyknełam biegnąć ku Louisowi.
- Harry, był pobity przez Liama i uciekł.  - powiedział.
- Liam coś ty zrobił ? - zapytała Kasia.
- nie pozwolę aby ktoś cię dotykał, mogę to robić tylko ja. - powiedział i przytulił Kasię.
- Liam, obiecaj mi że to się więcej nie powtórzy, możesz iść do więzienia ! - powiedziała wtulając się do niego.

- dobra, musimy poszukać Harrego zanim mu się coś stanie.  - powiedziałam.

Szukaliśmy Harrego jakąś dobrą godzinę, zrobiło się już ciemno..

- nigdzie go niema, a jak mu się coś stanie?  - zapytał Louis.
Nagle usłyszałam krzyk dochodzący z lasu.
Szliśmy za tym głosem. 

Nagle on niespodziewanie ucichł, chodziliśmy wokół miejsca gdzie było tej dźwięk słychać dokładnie, to był Harry.
Nagle Louis znalazł go. 

- ej nie jest dobrze ! krzyknął. 
Gdy dobiegliśmy do niego, nie mogliśmy uwierzyć że to się dzieje naprawdę. To nie mogła być prawda..

4 komentarze:

  1. a co dalej?..czekam na następne losy. niemoge sie doczekać to takie ciekawe.♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiem...pewnie hazza saszedł w ciąże . HAHAHA

    OdpowiedzUsuń