wtorek, 12 lutego 2013

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #46


*

Justin świetnie się sprawdzał, dogadywaliśmy się z nim i wogóle, szybko się zaprzyjaźniliśmy.
Poszłam z Kasią do apteki bo okresu nie dostawała.
Kupiłyśmy test ciążowy aby sprawdzić czy nie jest w ciąży.
To była bardzo cięzka chwila, jak i dla Liama i dla Kasi

- Kasia, nie ważne co będzie, jeśli będziesz w ciąży, będe wychowywać te dziecko jak własne. - powiedział Liam i przytulił Kasię.
- ale ja tego dziecka nie chcę, nie mogę poradzić sobie  z Joshem, bo jest jeszcze mały potrzebuje dużo uwagi, a co dopiero kolejne dziecko.. - mówiła.
- Ale chyba nie usuniesz tego dziecka ? - zapytałam.
- jeśli wynik będzie że jestem w ciąży to chyba będę musiała.. - odpowieziała mi  Kasia.
- ale ja ci pomogę te dziecko wychowywać, zawsze możesz na mnie liczyć, poradzimy sobie. - powiedziałam.
- Ale ty jesteś też w ciąży, i będziesz zajęta swoim dzieckiem.. nie chce sprawiać kłopotów.. - powiedziała Kasia.
- jakoś sobie poradzimy, - dodał Louis.
- dobra dajcie mi iść zrobić ten test !! - krzykneła Kasia.

Kasia weszła do łazienki.
Ja poszułam się źle, oparłam jedną ręką o ściane a drugą trzymałam się za głowe.

- Nikola, kochanie co ci jest ? - powiedział Louis.
- nic, nic.. źle się poczułam, to te nerwy.. - tłumaczyłam.
- to może idź się połóż, to może zaszkodzić dziecku.. - powiedział Louis i już chciał mnie prowadzić do naszej sypialni.
- nie ma mowy, Kasia przeżywa niemiłą chwilę i ja będę przy niej - powiedziałam i wyrwałam się z Louisa rąk.

- dobrze dobrze.. - powiedział i pocałował mnie w czoło.
- a który to już miesiąc Nikola ? - zapytał Liam.
- niedługo 3 - odpowiedziałam.

*

po 20 minutach Kasia wychodzi z łazienki.
- co tak długo ? - zapytałam.
 - a no bo tak jakoś, się wachałam go zrobić, i dopiero po 10 minutach go zrobiłam a potem siedzialam i czekałam..
- no i co ? co wyszło ? - pytał Liam.
- no więc.. - mowiła Kasia.

3 komentarze: