wtorek, 5 lutego 2013

Słowa są proste gdy językiem jest miłość #42


*

7 rano, obudził mnie krzyk.  Obudziłam się, wstałam, odsłoniłam firankę, niebo było zachmurzone, zbierało się na burze. Zeszłam na dół, nikogo nie było , pewnie Josh, spał, a Louis i Liam pewnie na próbie. Usłyszałam płacz. To była Kasia.
- jeju, Kasia co się stało ? - zapytałam , i objełam swoją siostrę.
- on tu wróci.. nie chcę tego.. 
- kto wróci ? o kim ty mówisz ?! - dopytywałam się.
- Harry, on chciał mnie zgwałcić.. to było okropne.. - powiedziała.
- co ?! opowiedz mi wszystko.
- bo byłam, w kuchni wstałam dość wcześnie bo Josh się obudził, robiłam mu coś do jedzenia, i jak zjadł dalej poszedł spać, ja już nie mogłam zasnąć, i.. on przyszedł, posiedizał chwile, nagle zaczął mnie smyrać po ramieniu, i rzucił się na mnie, położył na stole.. i to było okropne.. - powiedziała ze łzami w oczach..
- a gdzie był Louis ? a gdzie Liam ? - zapytałam.
- no oni wyszli, musieli iść coś załatwić. - powiedziała.
- ojj Kasiu, tak mi przykro.. musisz im to powiedzieć.. 
- ale co ja mam im powiedzieć ? że ich najlepszy kumpel chciał mnie zgwałcić ?! nie uwierzą mi pewnie.. - powiedziała.
- ale musisz spróbować. albo przyłapać go na gorącym uczynku.. - powiedziałam.
- ale ja nie chcę przeżywać tego drugi raz, to okropne.. - westchneła Kasia.
- to co robimy ? 
- niewiem, chce to zachować dla siebie, więcej tu go nie wpuszcze.. - powiedziała Kasia.

3 godziny później, wrócili chłopacy.
- heej, dzisiaj do nas chłopacy, wpadają, na kolację, mogą prawda ? - zapytał Liam.
- o nie...- mrukneła kasia pod nosem i spojrzała na mnie.
- co takiego mowiłaś kasiu ? - powiedział Liam.
- nic, nic, fajnie. - powiedziała ze sztucznym uśmiechem.

Pare godzin później przyszli chłopacy.
Siedzieliśmy w ich gronie pijąc piwo i zajadając różne przekąski.
- Nikola, on się na mnie tak dziwnie patrzy. - powiedział mi do ucha kasia.
- póki Liam tu jest nic ci nie zrobi. - odpowiedziałam jej.
- muszę do toalety przepraszam.. - powiedziała Kasia i poszła.
Chwilę później mówi Harry.
- Hej, Louis mogę pójść poszukać tych płyt na górę ? - zapytał.
- no okej idź. - odpowiedział mu Louis.

Harry poszedł na górę i zapukał do drzwi łazienkowych w którym Kasia, poprawiała makijaż..
- czego tu chcesz ? - powiedziała wystraszona Kasia.
Harry zamknął drzwi od łazienki.

2 komentarze:

  1. :O-------------> po harrym bym sie tego nie spodziewała.!
    I znowy przerwałaś w najlepszym momęcie;p

    OdpowiedzUsuń