wtorek, 12 lutego 2013

Slowa są proste gdy językiem jest miłość #47

- no więc co ? - pytał zniecierpliwiony Liam.
Kasia podała mu test. 
- co to znaczy bo się nieznam ? -  zapytał wpatrznony.
- to że jest w ciąży głuptasie. - powiedziałam.
 Liam się załamał.
- Liam, kochanie.. usunę to dziecko.. - powiedziała Kasia i przytuliła Liama.
- ale ja nie chcę żebyś usuwała.. chce je wychować.. - powiedział Liam.
- naprawdę ? - zapytała zdzwiona.
- naprawde. - odpowiedział i jeszcze mocniej ją przytulił.
- ale ja nie chcę. - dodała i rozpłakała się.
- nie chce... a zwłaszcza że to dziecko jest Harrego.. - dodała Kasia.

Ta myśl była głównym tematem rozmów w naszym domu.
Wiedzieli o niej wszyscy z zespołu.
Byli równie zaskoczeni.

Wieczorem w sypialni Liama  i Kasi.
- nadal nie mogę uwierzyć że to się tak zakończyło - powiedziała.
- uwierz, nie masz się oco martwić... - powiedział i pocałował ją w czoło.
- ale Liam ja się tak boje..  - powiedziała.
- nie masz czego, powtarzam ci jeszce raz, nie masz.. - powiedział .

*

Rankiem wstałam dość wcześnie.
Zrobiłam nam wszystkim śniadanie i pobudziłam wszystkich.
Usiadliśmy do stołu, wpadł Niall, ten żarłok.
Zjadł z nami.
- jak się Kasia czujesz ? - zapytał Niall.
- wiesz, z czasem lepiej, ale nadal myślę o usunięciu dziecka.. - odpowiedziała mu.
- dlaczego ? wszyscy będziemy cię wspierać. nie masz się oco martwić .- powiedział.
- mówie jej to cały czas - powiedział Liam.
- ale wy nie rozumiecie ! nie wiecie jak się czuje ! - krzykneła i pobiegła do sypialni.

- pójdę do niej ! - powiedział Liam i chciał już wstawać.
- nie ja do niej pójdę, pogadam z nią.. - powiedziałam.

Poszłam na górę do Kasi.
Zastałam ją leżącą na brzuchu , płakającą do poduszki.
- Kasia, siostrzyczko.. - powiedziałam.
- co chcesz ?  - powiedziała.
- chce z tobą porozmawiać, powiedz mi co cię dręczy.. 
- byłaś kiedyś zgwałcona ? - zapytała.
-  nie.. - odpowiedziałam.
- nosiłaś kiedyś w sobie dziecko kogoś kto ci zrobił krzywdę a nie kogo kochasz ? - zapytała znów.
- nie.. wiem już oco ci chodzi.. - powiedzialam.
- no widzisz. więc nie masz pojęcia jak się czuje, to okropne, nie chcę tego dziecka, będzie mi przypominał o tym zdarzeniu, chce zapomnieć, a jak się urodzi dorośnie, zapyta gdziejego prawdziwy tata co mam odpowiedzieć ? nachlał się, i h*j gdzie był, i zmarł w lesie ?.. Nikola to takie okropne.. - powiedziała Kasia.

3 komentarze:

  1. Olka bedzie zła...grrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnei ale to takie ciekawe te losy cały czas jakieś tajemnice i niespodzianki.♥

      Usuń
    2. co mnie olka.. i tak tego nie czyta.

      Usuń