i znowu zacznie się pisanie 5 rozdziałów dziennie. hahahah . <;
*
- to wszystko przez ciebie. !! - krzyknął Liam.
- przeze mnie ? a co ja takiego zrobiłem ? - zapytał Louis.
- to był twój pomysł .! - powiedział Liam.
- ale mówiłem ci że nie obiecuję że wypali !!
- tak.. przepraszam, nie mogę, się pogodzić z tym żę Lasi już niema.. - powiedział Liam.
- lasi ? dobrze ci ? - powiedział Lou.
- to połączenie Liama i Kasi..
W tym momencie weszłam ja do domu.
- i co ? - zapytał Lou
- a co ma być ? Liam.. nie przejmuj się nią, ona nie docenia tego żę się starałeś.. a my Louis musimy poważnie pogadać.. - powiedziałam.
- ale ty tego nie rozumiesz.. - powiedział Liam.
- jak to nie ? a niepamiętasz jak też miałam dość Louisa.. - powiedziałam.
- miałaś mnie dość ? - zapytał Louis.
- tak. - zaśmiałam się.
- dobra mam tego dość.. - powiedział Liam.
- gdzie idziesz ? - zapytałam.
- jak najdalej stąd- powiedział i wyszedł.
- boję się trochę o niego a jak sobie coś zrobi ? - powiedział Louis.
- Liam to raczej mądry chłopak, nie jest taki głupi.. - powiedziałam.
- a własnie. o czym mieliśmy pogadać. - zapytał Lou.
- niewiem czy to odpowiednia pora aby o tym porozmawiać. - powiedziałam.
- a co ze świętami ? bez całej rodziny nie ma sensu. - powiedział Louis.
- wiem..
*
Liam szedł długą ulicą, rozmyślał co teraz będzie z jego życiem .. czy ma zapomnieć ? czy nadal walczyć, czy Kasia nadal go kocha ? postanowił porozmawiać z nią w 4 oczy.
zapukał w drzwi hotelowego pokoju.
- oo.. to znowu ty.
- Kasiu wysłuchaj mnie.. - powiedział.
- ehh, no dobra wejdź.
usiedli na kanapie i rozmawiali popijając swoją ulubiona herbatę przy której się poznali.
- to oczym chciałeś porozmawiać.. ? - zapytała Kasia.
- o nas.. - odpowiedział Liam.
- ale nie ma o czym rozmawiać, dobrze wiesz że to koniec.. - powiedziała Kasia.
- ale ja w to nie wierzę . - powiedział Liam.
- to lepiej uwierz. zabiłeś te miłość.. zabiłeś nas.. - powiedziała .
- zabiłem ? za to że chciałem spędzić z tobą trochę czasu , przy tym dobrze się bawiąc ? nie jestem typem faceta jak Louis który jest romantykiem staram się jak mogę, spędzać z tobą każdą moją wolną chwilę, a ty jak widać, nie umiesz tego docenić.. - tłumaczył Liam.
- wyjdź. - krzykneła Kasia.
- wyjdę, ale najpierw powiedz mi prosto w oczy że mnie nie kochasz, że nic już do mnie nie czujesz..
Kasia spojrzała mu prosto w oczy i powiedziała : Gdybym mogła przytulić cię tak mocno jak cię, kocham, być możę twoje żebra by tego nie wytrzymały, ale skoro twierdzisz że nie umiem docenić, twoich starań, owszem, czasem nie doceniam tego jak się starasz, ale niewiesz jak mi jest bardzo źle, bez ciebie, jak i z toba, to już nie jest to samo co kiedyś. a Wogóle niewiem czy Josh to twój syn..
UUUUU....jak to nie jego syn;p
OdpowiedzUsuńOstro!!!!
OdpowiedzUsuńA kogo to syn?
T